Archiwum kategorii ‘Przemyślenia’

Obecne postępowania rządu zarówno naszego, jak i UE, ktoś może nazwać wyrafinowaniem. Tak, to ładne słowo. Ja jednak pozwolę sobie nazwać rzeczy po imieniu – to zwykłe kurestwo. Przekracza to granice cenzury, która kiedyś dotknęła nasz kraj. W tamtych czasach, każdy czuł nad sobą oddech cenzora, który batem chłostał i wymuszał cenzurę tekstu. Teraz idą [...]

Czas na zmiany

Posted: 14/12/2011 in Dziennik, Przemyślenia

Dawno mnie tu nie było, prawda? Przepraszam, nie miałem po prostu weny na pisanie, albo ciągle robiłem coś innego. Mam nadzieję, że uda mi się powrócić do regularnego pisania bloga, zależy mi na tym. Wiecie co zauważyłem? Melancholia jest najlepszą weną z możliwych, pal licho szczęście, miłość i tym podobne radosne rzeczy, gdyby nie smutek, [...]

Dziś ogarnęła mnie ochota na nieco wspominania oraz rozmyśleń. Zresztą często nachodzą mnie takie myśli, a jednak tak rzadko je zapisuję. Dlaczego? Sam nie wiem, może jestem po prostu zbyt leniwy, a może po prostu niektórych myśli nie potrafię przelać na papier? W każdym razie… Wspominałem najpierw swój pierwszy raz… wiem, że tej dziewczyny nie [...]

Jak wskazywać może już sam tytuł, dopadł mnie ostatnio cholerny sentymentalizm, który na kilka chwil chwycił mnie za te okrawki serca, które nie skamieniały do końca, spojrzał mi prosto w twarz, spluną i powiedział „Gówno mnie obchodzi na kogo się kreujesz, ja wciąż żyję i nie pozbędziesz się mnie tak łatwo ty skurwielu.”… Dokładniej rzecz [...]

Na wstępie pragnę przeprosić, że tak długo nic nie pisałem, ale cierpiałem na tak zwany brak chęci do wszystkiego, a ponadto działo się tyle, że nie wiedziałem jak mam to dokładnie opisać… spróbujmy więc zacząć od sierpnia… W sierpniu zacząłem wreszcie pracę w nowym dziale i za większe pieniądze co poprawiło mi humor jak i [...]

Otaczają mnie hipokryci, a jednym z nich jestem ja sam. Pogrążam się tedy w rozpuście rozpaczy i delektuję się egzystencją na dnie goryczy i pogardy dla własnego odbicia oraz tych, na których spoglądać muszę każdego dnia na ulicy… Ilu ludzi spotkałem w ostatnich miesiącach, którzy bez względu na swą płeć mówili iż nazbyt wiele raz [...]